Wakacyjne szaleństwa
Wakacyjne szaleństwa

Tegoroczne wakacje zorganizowane przez naszą Świetlicę bł. Edmunda Bojanowskiego, odbywały się od 8 do 26 lipca 2019. Ze względu na trwający od początku wakacji remont budynku, nasze spotkania odbywały się co drugi dzień poza terenem placówki na wyjazdach i wycieczkach. Okazało się jednak, że i w tym roku wspólnie spędzony czas zaowocował zacieśnieniem więzi między dziećmi i stał się motywatorem do aktywnego i twórczego spędzania wolnego czasu.

 

 

Odwiedziliśmy wiele ciekawych miejsc zarówno o charakterze sportowym, rekreacyjnym, jak i kulturalnym oraz religijnym. Nie zabrakło więc dobrej zabawy, niespodzianek, okazji do sprawdzenia swojej odwagi, kreatywności i zręczności,  a także momentów zadumy, refleksji i modlitwy.

W poniedziałek 8 lipca pierwszego tygodnia wspólnych wakacji, wybraliśmy się do kina w gliwickim Forum, by przyglądając się „Sekretnemu życiu zwierzaków domowych 2”, uczyć się od głównych bohaterów, trudnej sztuki pokonywania własnych lęków i ograniczeń, w imię walki o bezpieczeństwo najbliższych osób. Po seansie nie mogło zabraknąć wypadu do McDonalds.

 

 


W środę 10 lipca wczesnym rankiem, podróżując miedzy innymi Kolejami Śląskimi - co okazało się niemałą atrakcją dla naszych dzieciaków - pojechaliśmy do Katowic Załęża, by z bardzo bliska, przyjrzeć się „sekretnemu życiu” różnobarwnych papug w Papugarni Carmen. Spotkanie z żywą przyrodą wywołało wiele pozytywnych emocji, zwłaszcza w chwilach, gdy papugi siadały na rękach lub ramionach  i z łakomstwem wyjadały zakupione przez nas wcześniej ziarna.

 


W piątek 12 lipca spędziliśmy czas w Laser Hause w Katowicach Centrum. Tym razem dzieciaki musiały wykazać się zręcznością w sali laserów, oraz umiejętnością kamuflażu, sprytu i refleksu w labiryntach przeznaczonych na pojedynek bronią laserową. W drodze na dworzec zatrzymaliśmy się w katowickim McDonalds, by odpocząć i przekąsić małe co nieco. Oczekując na autobus skorzystaliśmy też z pobliskiego placu zabaw, by przed wyczerpującą podróżą autobusem podmiejskim, zregenerować siły na świeżym powietrzu.

 

 

W poniedziałek 15 lipca, w drugim tygodniu wakacji, wyjechaliśmy autokarem do Rud Raciborskich. Powitała nas miła stacja kolejki wąskotorowej Rudy. Wszystkie dzieciaki wraz opiekunami rozsiadły się na drewnianych ławkach w tejże kolejce i pojechaliśmy do miejscowości Paproć. Wracając cała grupa rozśpiewała się na całego dopasowując repertuar do tego co po drodze można było zaobserwować. Napotkanym ludziom machaliśmy radośnie. Po powrocie czekała wszystkich niezwykła frajda – przejażdżka drezyną! Po tych wielkich wysiłkach każdy mógł upiec sobie i zjeść kiełbaskę, a potem nastąpiła zabawa przy ognisku. Piękna, słoneczna pogoda, i wyśmienity humor sprawiły, że po powrocie zabawa trwała jeszcze jakiś czas na placu przy klasztorze sióstr
w Knurowie.

 


W środę 17 lipca  wcześnie rano wyjechaliśmy do Opola do Zoo. Zapowiadała się niezwykła przygoda. Po dotarciu na miejsce każdy z opiekunów z małą grupą dzieci pod opieką wyruszył w odwiedziny do przeróżnych – znanych i nieznanych – zwierząt. Z wielkim zaciekawieniem wędrowaliśmy przez trzy  godziny podziwiając nie tylko mieszkańców Zoo, ale też ich miejsca zamieszkania i przepiękną roślinność. W czasie tej wędrówki można było odsapnąć na placu zabaw, a  na koniec przy wyjściu zakupić pamiątki – z czego dzieci skwapliwie skorzystały. Syci wrażeń wyjechaliśmy z Opola, ale… to nie był koniec wrażeń tego dnia! W drodze powrotnej odwiedziliśmy Porębę – pierwszą placówkę Sióstr Służebniczek na Śląsku, na której bł. Edmund Bojanowski – patron świetlicy był osobiście aż trzy razy. Zmęczeni, ale bardzo zadowoleni wróciliśmy do Knurowa późnym popołudniem.

 


W piątek 19 lipca również czekała nas wycieczka w ciekawe miejsce. Naszym celem był Park Trampolin House of Air na terenie Centrum Handlowego  Europa Centralna w Gliwicach. Podczas tego wyjazdu korzystaliśmy z komunikacji miejskiej więc trzeba było się wykazać orientacją i zdyscyplinowaniem. Dzieci nie zawiodły ani razu. Podróżowały bez narzekania na tłok w autobusie, długość podróży i przesiadki, a nawet burzę, która nas na koniec dogoniła. W Parku Trampolin każdy mógł wyszaleć się do woli – oczywiście zgodnie z zasadami, które na początku zostały przedstawione na instruktażowym filmie. Radości było co niemiara! Można było skakać, robić fikołki, wspinać się i mocować się do utraty sił. Zabawa trwała pełną godzinę, po której zmęczeni, radośni i pełni wrażeń mogliśmy nabrać sił na drogę powrotną zajadając wcześniej przygotowane kanapki. Droga powrotna upłynęła nam pod szczególnym okiem Opatrzności Bożej – mimo, że padało i grzmiało podczas jazdy autobusem to, gdy wysiedliśmy na przystanku w Knurowie suchą nogą dotarliśmy do klasztoru.

 

 


W poniedziałek 22 lipca rozpoczął trzeci tydzień wspólnych wyjazdów. Tego dnia po raz kolejny skorzystaliśmy z usług ulubionej przez nas Kolei Śląskiej. Tym razem dojechaliśmy do Chorzowa Batorego i po krótkim spacerze dotarliśmy do lubianego przez nas Freestyle Parku. Po godzinnym szaleństwie na trampolinach, zjeżdżalniach, torach przeszkód, ściankach wspinaczkowych i basenach z gąbkami, udaliśmy się w drogę powrotną.

 


W środę 24 lipca ponownie pojechaliśmy do gliwickiego forum na przepiękna ekranizacje „Króla Lwa”. I tym razem nie zawiedliśmy się. Oglądany film wywoływał wiele trudnych emocji takich jak samotność, opuszczenie, śmierć, wierność, odwaga czy poświęcenie.

 

 

W ostatnim dniu, czyli 26 lipca korony drzew w czechowickim Ośrodku Wypoczynkowym, znajdującym się niedaleko Gliwic, były świadkami wielkiej odwagi i zręczności naszych dzieciaków. Oprócz wielu ciekawych atrakcji czekających na letników, znajduje się tutaj atrakcyjny Park Linowy. Wszystkie dzieciaki skorzystały z oferty parku i z pasją oraz wielka zręcznością pokonały wszystkie czekające tu przeszkody.

 

 

 

Dobry Bóg czuwa nad nami! To zawołanie tak często używane

przez społeczność knurowskiej świetlicy sprawdziło się w tym tygodniu w 100%.

Jesteśmy tego pewni, że Bóg nas kocha, widzi nas i się o nas troszczy – nieustannie.


s.M.Elżbieta Bujok i s.M.Celestyna Sukienik