Święto Matki Boskiej Zielnej w tradycji ludowej
Święto Matki Boskiej Zielnej w tradycji ludowej

15 sierpnia Kościół obchodzi wyjątkowe święto - Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, w naszej tradycji zwane też świętem Matki Boskiej Zielnej. Warto więc nieco więcej opowiedzieć o pięknych tradycjach związanych z tym dniem.

 

 

 

 

 

 

Święto Matki Boskiej Zielnej przypada w okresie późnego lata, kiedy dobiegają końca prace żniwne, bo jak mówi stare powiedzenie: „Na Wniebowzięcie pokończone żęcie”. To też czas największego wędrowania do miejsc kultu Maryi – do Częstochowy, Kalwarii Zebrzydowskiej, Świętej Lipki, Lichenia i wielu innych.



Już od końca X wieku znany jest zwyczaj święcenia w tym dniu ziół polnych i owoców. Wywodzi się on ze starej chrześcijańskiej legendy – apokryfu – mówiącego o tym, jak apostołowie po otwarciu grobu Matki Bożej nie znaleźli tam jej ciała, tylko same zioła i kwiaty.

 Dziś wykonane z ziół, kwiatów i owoców wianki niesiemy do kościoła, a duchowny święci je podczas mszy św. Wianki te w każdym rejonie kraju są inaczej nazywane, np. równianki, prozanki. Po poświęceniu zanosimy je do domów i wierzymy w ich niezwykłą moc ochrony przed złem. Wianki mają też zapewnić dostatek, dlatego dawniej wykruszano z poświęconych ziół ziarno i mieszano je z nowym, które miało iść na siew. Również łupiny poświęconych owoców zawieszano na drzewach, aby obrodziły one w roku następnym.

 Nazewnictwo wielu ziół wiąże się ze Święta Rodziną, Panem Bogiem oraz postaciami różnych świętych. Z gwary ludowej wzięła się np. bylica – nazywana Bożym drzewem czy świętojańskim zielem, z kolei na dziurawiec zwyczajny mówiono krzyżowe ziele lub dzwonki Panny Maryi, a także ziele św. Jana. Najwięcej nazw roślin łączy się oczywiście z osobą Matki Boskiej, np. ziele matki Bożej (wierzbnica), rękawki Matki Bożej (goryczka wąskolistna) czy warkocze Matki Bożej (dziewanna drobnokwiatowa).


 

Msza maryjna na Matkę Boską Zielną


Po co te wiązki i wianki
z mięty wrotyczu, rumianku?
Niesiemy je na znak hołdu
Maryi Pannie przed ołtarz.
Hyzop, lawenda, jałowiec?
Wszak to potrzebne chorobie?
Mamy je, chcemy dziewanną
Ucieszyć Maryję Pannę
Niechaj to księża poświęcą
Dzisiaj w ten dzień Wniebowzięcia.
A tę pszenicę i jęczmień
Czy także mamy poświęcić?
Proso też i mak, i żyto
Na coraz większą obfitość.
Na cóż bób i rzodkiew zda się
w niebie, na rajskim popasie?
Maryi z żyta korona,
A nam – chleb zeń upieczony.
Niechaj je księża święcą
Dzisiaj, w ten dzień Wniebowzięcia.

(Kazimiera Iłłakowiczówna)

 

Źródło: J. Uryga, Rok polski, s. 177-179.