Z myślą o nauczycielach... Litania nauczyciela
Z myślą o nauczycielach... Litania nauczyciela

 

 

14 październik każdego roku jest obchodzony jako Dzień Edukacji, potocznie zwany Dniem Nauczyciela. Z kart historii warto przypomnieć, że upamiętnia on rocznicę powstania Komisji Edukacji Narodowej, która została utworzona z inicjatywy króla Stanisława II Augusta i zrealizowana przez Sejm Rozbiorowy w dniu 14 października 1773 roku.

 


Nikogo nie trzeba przekonywać, jak bardzo ważna jest w życiu społecznym rola nauczycieli. Zawód ten ma w sobie wymiar: pracy, poświęcenia i służby drugiemu człowiekowi, a przez to całemu narodowi. Wyczuwamy, jak bardzo potrzeba mądrych, wytrwałych i oddanych tej pracy pedagogów.

 

 

ŻYCZYMY WIĘC WSZYSTKIM NAUCZYCIELOM,

WSZYSTKIM POWOŁANYM DO PRACY OPIEKUŃCZO-WYCHOWAWCZEJ ORAZ OŚWIATOWEJ

aby wzmacniało WAS Światło z Góry,

a owoc WASZEJ pracy radował serca i był widoczny w życiu młodego pokolenia!

 

 

 

Modlitwa Nauczycielek (litania)

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Drogo i żywocie nasz,
zmiłuj się nad nami,
Jezu, Mistrzu i przewodniku nasz,
Jezu, Nauczycielu najcierpliwszy,
Jezu, Nauczycielu najmiłościwszy,
Jezu, doskonałości nauczyciela,
Jezu, któryś przez całe życie ziemskie nauczał słowem i przykładem,
Jezu, któryś słowem rzesze ku sobie pociągnął,
O pomoc Twoją w spełnianiu obowiązków,
Błagamy Cię Duchu Święty, Boże.
O wiarę w owocność naszej pracy,
O ukochanie naszej pracy,
O odwagę w walce z przeciwnościami,
O zaufanie młodzieży nam powierzonej,
O moc przekonania,
O święty ogień zapału,
O cnotę wyrozumiałości,
O cierpliwość w nauczaniu,
O słodycz i pogodę ducha,
O umiejętność zaparcia się siebie,
O ducha poświęcenia,
W chwilach rozterki duchowej,
Oświeć nas, Duchu Święty, Boże.
W chwilach zniechęcenia, podtrzymaj nas,
W chwilach przygnębienia, pociesz nas,
W upadku ducha, podnieś nas,
Od pokus niedbalstwa i lenistwa,
zachowaj nas Panie.
Od lekceważenia obowiązków,
Od zarozumiałości,
Od ducha obojętności,
Od zaniedbania natchnienia,
Abyśmy godnie powołaniu naszemu odpowiedzieć mogli,
Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Duchu Święty, Boże.
Abyśmy nadziei w nas pokładanej nie zawiedli,
Abyśmy się nigdy powołaniu nie sprzeniewierzyli,
Abyśmy odpowiedzialności, jaka na nas ciąży, nie lekceważyli,
Abyśmy w pracy nad doskonaleniem się nie ustawali,
Abyśmy uczniom swoim zawsze przykładem świecili,
Abyśmy się zawsze sprawiedliwością rządzili,
Abyśmy młodzież nam powierzoną miłością ogarniali,
Abyśmy umieli znaleźć drogę do umysłów i serc dziecięcych,
Abyśmy radość i zadowolenie w naszym zawodzie znaleźć umieli,
Abyśmy dobro Boga i bliźnich nad osobiste przedkładali,
Abyśmy zgodę i jedność w narodzie krzewili,
Abyśmy święty ogień zapału w serca wlać umieli,
Abyśmy dusze nam powierzone do Ciebie skierować mogli,
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie!
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie!
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami!

 

Chryste usłysz nas! Chryste wysłuchaj nas!
Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.

za: Ulotka z początków XX w.

 

 

 

Modlitwa nauczycielki (1900 R.)

Boże mój! z woli Twojej przypadła na mnie taka dola, którą mało komu umiłować dałeś, bo mało komu daje ona słodkich i błogich chwil kosztować , gdy dla bardzo wielu ma zawsze gotowe najdotkliwsze przykrości, i za najcięższą, do dna wyczerpującą pracę niesie zwykle obojętność, a nie rzadko niewdzięczność i lekceważenie dotkliwe. . . O Panie Jezu mój! Ty, któremu w sprawie zbawienia ludzi, jako wstęp do krwawej za nich męki, przypadła męka ducha w nauczaniu tłumów niesfornych i niepojętnych, Ty wiesz, o Panie, że dola nauczycielki jest bardzo ciężka na świecie... a więc do Ciebie, jako Mistrza swego, jako do wzoru najdoskonalszego Nauczyciela, zwracam się z prośbą gorącą... bo i mnie ciężko jest bardzo... bo mi sił już nie staje ... bo mnie znużenie i zniechęcenie ogarnia... O Panie!... podźwignij niemoc moją, pokrzep mnie na duchu. Nie daj mi wyrzekać na ten rodzaj pracy, która mi daje w moc moją tyle serc dziecinnych, tyle dusz młodzieńczych, bym je dla Ciebie urabiała i wiodła ich ku Tobie, mój Boże. Daj mi ją umiłować nie jako sposób zdobycia chleba dla siebie, ale jako środek do zasłużenia się dobrze Tobie, krajowi i ludziom. Niech w takim duchu rozumiem tę pracę: w takim celu ją podejmuję, a w każdej chwili trudniejszej, w każdem bolesnem przejściu, niechaj Twój przykład będzie mi wzorem, zachętą i pociechą. I gdy mi praca wyczerpie siły, a nie zapewni nawet zaspokojenia potrzeb, stań mi wtedy w pamięci Ty, Parne! coś nie dał łaknąć zebranym dla nauki rzeszom i chleb im cudownie mnożyłeś!... Gdy z obojętnością ludzką i lekceważeniem spotykam się u tych, którym najlepszą cząstkę własnej istoty na usługi niosę; gdy mnie zaboli niewdzięczność tych, których dziećmi ducha swojego czyniłam, wtedy, o Panie, przyjdź mi na pamięć, Ty, którego tłumy tak gorliwie przez Ciebie uczone kamienować chciały, którego uczeń zaprzedał... i nie daj rai skarżyć się na to, że mi dałeś udział we własnej doli swojej. O, nie odstępuj mnie, Panie! ucz mnie być cierpliwą, gorliwą, wyrozumiałą i miłości pełną dla powierzonych mi dzieci. Nie daj mi się zniechęcać do pracy, ani trudami nieodłącznymi od niej, ani cierniami jakie się często zamiast spodziewanych plonów spotyka. Ucz mnie przy mej pracy zapominać o sobie, o bólach własnego życia, o cierpieniach ciała, ale nie daj mi ujrzeć się kiedy w niedostatku dla starganych sił moich, dla wyczerpania ducha w zapasach z dolą moją. Ucz mnie chwałę Twoją i dobro dzieci mieć przede wszystkiem na względzie, a nie daj mi nigdy dla fałszywego ocenienia usiłowań moich obracać je tylko na szukanie ulgi i własnej dla siebie korzyści... O Panie, bądź Mistrzem moim! bądź Mądrością moją! bądź Światłem mojem! Ty mnie wspieraj, ażebym nie upadła pod ciężarem mych trudów, a za każdą pociechę moją, za każdy owoc, jakim się cieszyć pozwolisz, bądź pochwalony, o Panie! Ty kieruj nauką moją by u Twego źródła czerpana, prawdziwem zasileniem serc i umysłów była. Ty bądź Opiekunem moim w tych chwilach, gdy od spracowanej, z sił wycieńczonej doszczętu, ludzie usuwać się będą, zostawiając mnie może opuszczoną w niemocy... a może i w niedostatku! O Panie! daj mi teraz tak serdecznie, tak gorliwie pracować, abym zasłużyła być policzoną w rzędzie pracowników w Twojej winnicy, i abym prosto z upału i znoju życia do Ciebie po zapłatę iść mogła. Amen.

 

za: "Bądź wola Twoja : modlitwy i rozmyślania na wszystkie dni tygodnia i miesiąca" (1900r.)

 

„Dzieci nie słowem, lecz życiem uczyć trzeba, jak żyć mają.”

Bł. Edmund Bojanowski