Z bł. Edmundem w drodze
Z bł. Edmundem w drodze

W lipcu i we wrześniu miałyśmy okazje do podążenia szlakiem naszego bł. Ojca Edmunda Bojanowskiego. Z tej okazji skorzystało 29 sióstr (poza probacją). Szlak pielgrzymkowy rozpoczynał się we Wrocławiu w poniedziałek, a kończył w czwartek również w Domu Generalnym. Dziękujemy Matce Generalnej jak również wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania tych REKOLEKCJI W DRODZE.


Tak, ten czas można nazwać rekolekcjami gdyż każda z nas bardzo osobiście doświadczyła Bożego działania i osoby naszego bł. Założyciela. Pozwolę sobie przytoczyć jeszcze kilka siostrzanych refleksji, które nam towarzyszyły w czasie wędrówek po Wielkopolsce. Oto niektóre z nich:

 

- Tegoroczne pielgrzymowanie "szlakiem Ojca Założyciela" napełniło moje serce wielką radością i wdzięcznością za dar Jego Osoby i charyzmat , który nam zostawił. Moja miłość do Założyciela umocniła się przede wszystkim w Górce Duchownej, gdzie zmarł i przekazał nam Swój TESTAMET. Odkrycie NA  NOWO tej Miłości jest punktem wyjścia do przyjęcia prawdy o sensie mojego powołania i posłannictwa w Zgromadzeniu do końca moich dni. (s.M. Eliana)
- Nasz Założyciel to nieprzeciętny człowiek. Jakże otwarty na Boga w drugim człowieku.

- Dopiero na tych miejscach doświadczam żywej obecności naszego Założyciela. Szkoda, że tak późno, ale jak przysłowie mówi „lepiej późno niż wcale”.

- Fascynuje mnie wiara Założyciela i jego patriotyzm. Cudownie, że świeccy, których spotkałyśmy na tej pielgrzymce, są tak zapaleni postawą Edmunda!

- Jestem pod wrażeniem ludzi, których spotkałyśmy.  Ze smutkiem jednak trzeba stwierdzić: oni lepiej znają Założyciela niż niejedna Służebniczka.

- Jaki Bóg jest dobry, że mamy tyle wspaniałych miejsc związanych z naszym Założycielem. Jakże piękne kościoły, pałace… wszystko to mówi o świętości i ciągle żywej obecności naszego bł. Edmunda.

- Nawet sobie nie wyobrażałam, jakie odległości przemierzał Założyciel. Skąd on brał na to wszystko siły i czas? Teraz już inaczej będę czytała „Dziennik” bł. Edmunda.

- Cieszę się, że byłam na tej pielgrzymce i że naszą wspólnotę tworzyły siostry z różnych prowincji, a nawet różnych narodowości. Bardziej się poznałyśmy. Doświadczyłam jak Bóg przez naszego Założyciela, pięknie rozsiał ziarno charyzmatu naszego Zgromadzenia.

- Wzruszyłam się, gdy siedząc w pokoju w Górce Duchownej mogłyśmy się dzielić przeżyciami z tej pielgrzymki. Uświadomiłam sobie jak mi daleko do Założyciela, a jednocześnie jak On jest blisko mnie!

 

… i wiele jeszcze innych można przytaczać wypowiedzi z tego wspólnego wędrowania, ale przecież nie chodzi o słowa. Niech Bóg będzie uwielbiony za każde poruszenie serca i za każde dobro, które się zrodziło w głębi nas.

s.M. Laureta Turek