Tajemnice radosne (z Ojcami Kościoła)
Tajemnice radosne (z Ojcami Kościoła)

„Został posłany Anioł do miasta galilejskiego, którego imię Nazaret. Dziwisz się, ze Nazaret, mała mieścina została uświetniona tak wielkim poselstwem tak potężnego Króla. A przecież tak wielki skarb ukrywa się w tej mieścinie. Ukrywa się – jak mówią – przed ludźmi, ale nie przed Bogiem. Czyż nie Boży to skarb Maryja? – pisze św. Bernard - Gdziekolwiek Ona jest, tam i serce Jego. Spogląda na Nią zawsze. Jednorodzony zna niebo Boga Ojca. Jeżeli zna niebo, zna też i Nazaret. Niebo ze względu na Ojca, Nazaret przez wzgląd na Matkę uważa za swą własność.” Przez wstawiennictwo Maryi z Nazaretu prośmy o łaskę wewnętrznego upodobnienia się do Maryi, aby i w nas odnajdywał Bóg swoje upodobanie.

 

 

Tajemnica I Zwiastowanie


„Niech bystrość naszych oczu – mówi św. Piotr Chryzolog - będzie czysta, abyśmy mogli spojrzeć na jasność boskiego wschodu! Bo jeśli zdrowe i czyste oko z trudnością znosi promienie wschodzącego słońca, to ileż więcej potrzeba duchowej siły widzenia, aby znieść blask przychodzącego i rzucającego promienie Stwórcy!”
„W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, a Dziewicy było na imię Maryja” (Łk 1, 26-27). Ewangelista przedstawia miejsce, czas, osobę, aby opowiadanie umocnić wyraźnymi okolicznościami wydarzeń. Do Dziewicy posyła uskrzydlonego posłańca, aby wręczył skarb, przyjął posag, zaniósł łaskę. Szybko leci pośrednik, aby wybraną przez Boga Oblubienicę odwieść od ziemskiego wesela, nie żeby odebrać Józefowi Małżonkę, lecz by Ją oddać Chrystusowi”
Anioł wręczył Maryi skarb – Jezusa, odebrał i przekazał Bogu Fiat Maryi, a z Nieba zabrał i zaniósł dla Dziewicy łaskę. Czy takie rozmowy i dialogi toczą się w naszym życiu? Przecież i nasze  życie to nie tylko oderwanie od ziemskiego wesela, ale i radość bycia Jezusową.

 

Tajemnica II Nawiedzenie


Maryja spieszy do Elżbiety, i tam w radości serca wyznaje: ”Wielbi dusza moja Pana”. Spotkanie z Bogiem sprawia, że serce zaczyna uwielbiać. To modlitwa w której wyznaje się, że Bóg jest Bogiem. Wysławia Go dla Niego samego, oddaje cześć Jego Obecności.
Św. Beda tak komentuje kantyk Maryi: „Ona w Jezusie mogła bardziej weselić się od innych świętych. Ten, którego znała jako wiecznego Sprawcę zbawienia, z Jej ciała w czasie się narodzi. Niczego nie przypisuje własnym zasługom Ta, która całą swą wielkość odnosi do Jego daru. On z natury swej potężny i wielki, czyni zawsze wiernych z małych, a słabych mocnymi. Dlatego dodała: „Święte jest imię Jego”, aby zachęcić do wzywania Jego imienia. To jest właśnie imię, o którym powiedziała wyżej „Rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim”
„Przemawiajcie do siebie wzajemnie w psalmach i hymnach, i pieśniach pełnych ducha, śpiewając i wysławiając Pana w waszych sercach” (Ef 5, 19). Prośmy Maryję, abyśmy odnowieni w Duchu, układały również pieśni i hymny naszego  życia tak, by były świadectwem radości i uwielbienia Boga za to, że jest naszym Bogiem

 

Tajemnica III Boże Narodzenie


„Oto mówi Ewangelia – pisze Anonim z IX w- że gdy Maryja porodziła, złożyła Syna owiniętego w pieluszki w żłobie. I słusznie, że rodzi w drodze, bo przyszedł, aby nam pokazać drogę; Ten, który przyszedł, aby nam pokazać przestronność Królestwa, chciał narodzić się w ciasnym żłobie. Ten, który przyszedł, aby nam dać szatę nieśmiertelności, chciał, by go owinięto nie jedwabnymi, ani złotymi, haftowanymi pieluszkami, ale najbiedniejszymi.
Co na to mamy powiedzieć, bracie i siostro? Należy zawołać z psalmistą „Cóż oddam Panu za wszystko, co mi uczynił?” (Ps 115). Dajmy to, co możemy: jałmużnę, czuwanie, łzy, pokój, przebaczenie”

 

Tajemnica IV Ofiarowanie


Maryja wprowadza nas do świątyni, gdzie wchodzi z Jezusem na rękach i składa skromny dar: dwa młode gołębie.
Złóżmy razem z Nią ofiarę naszych serc. „Składajmy śluby – wołają Ojcowie Kościoła - Bóg da łaskę ich spełnienia. Byłoby rzeczą przykra bracia, gdyby znalazł się ktoś, kto Bogu nie złoży dziś ofiary. Gdy przyjmujemy bowiem królów lub przyjaciół, to dajemy im dary, a czyż nie damy Panu, Stwórcy wszystkiego, który właśnie dziś do nas przychodzi? Niczego bardziej od nas nie wymaga, tylko ofiary samych siebie”
Wszystko, cokolwiek mamy i posiadamy, pochodzi od Boga. Żyć tylko dla siebie, a Boga pozostawiać za bramą naszego życia, to największa strata. Nasza radość ukryta jest w drodze Maryi do świątyni, by tam oddać Bogu, to co najcenniejsze. Ile razy, droga Siostro i bracie, przebyłeś już tę droge?

 

Tajemnica V Znalezienie


Czytamy w Ewangelii: „Gdy miał lat dwanaście”. Św. Ambroży rozważając tę tajemnicę zaznacza, że „Jezus nie napróżno zapomniał o swych rodzicach według ciała. Rodzice znaleźli Go trzeciego dnia w świątyni, co było znakiem Jego ukazania się na trzeci dzień po jego zwycięskiej męce. Wówczas, On, uznany za zgubionego i zmarłego, objawił się naszej wierze jako uwielbiony na stolicy niebieskiej. Potem wrócił do Nazaretu i „był im poddany” (Łk 2, 51). Owo poddanie nie jest oznaka słabości, ale jest oznaką czci oddawanej Ojcu.”
Czy jesteśmy w tym, co należy do naszego Ojca. Jezus wskazuje nam drogę. Błogosławić Boga za wszelkie Jego dzieła, za nasze zagubienia i odnalezienia, za to, co jest naszym bogactwem, ale także za skarb naszego ubóstwa. Błogosławić za czas spędzony w świątyni i powroty do Nazaretu.

 

Opracowanie: s.M. Daniela Veselivska