Moc, która nie przymusza - życie zakonne prowadzone przez Ducha
Moc, która nie przymusza - życie zakonne prowadzone przez Ducha

Tylko w nieprzerwanym dialogu każdy żyjący odnajduje nie tylko swoje korzenie, lecz także swoje przeznaczenie i swoją przyszłość, powołanie do życia i do stawania w prawdzie, w wolności i w konkretności własnej historii. Osoby konsekrowane, zanurzone w Duchu Świętym jak w strumieniu, często spragnieni, niespokojni mają Go pić, aby byli „napojeni jednym Duchem”

 

W tajnikach duszy

 

Dzięki działaniu Ducha Świętego wybiera nas, konsekruje dla siebie, czyli czyni nas swoją własnością, rezerwuje sobie, wyrywa z wszelkiego innego posiadania, służby, przynależności. Jest to dar powołania, jest to dar łaski. Wspólnota zakonna jest Darem Ducha Świętego, jest tajemnicą zakorzenioną w samym sercu Trójcy Świętej, która czyni z niej część tajemnicy Kościoła dla życia świata.


Tajemnicze działanie Ducha, stoi u początku każdego powołania, wszyscy staliśmy się zakonnikami, ponieważ Pan nas wezwał: „Przyjdź i chodź za Mną” (Mt 19,21) i wybrał: „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem” (J 15,16); a wezwał nas i wybrał w swoim Duchu. Powołanie jest Bożą inicjatywą, w pełni darmową, dosięgającą człowieka przed wszystkim innym, poprzez światło Ducha Świętego. Kiedy w swym Kościele Jezus Chrystus powołuje mężczyzn lub kobiety, by poszli za Nim – Jego głos i Jego przyciągająca siła dają się rozpoznać dzięki wewnętrznemu działaniu Ducha Świętego, który pozwala zrozumieć powołanie i wzbudzić pragnienie odpowiedzi na nie przez całkowite poświęcenie życia Chrystusowi i Jego Królestwu. To Duch Święty rozwija w tajnikach duszy łaskę powołania, przygotowując drogę, na której ta łaska będzie mogła osiągnąć swój cel. Prowadzi dusze konsekrowane drogami doskonałości. Wzbudza wielkoduszność, cierpliwość oraz wierność każdego i wszystkich.

 

Moc, która nie przymusza


Duch Święty jest obecny wszędzie. On stwarza, uświęca, ożywia i inspiruje osoby, Kościół i świat. Jego tchnienie stwórcze jest darem. W całej nauce chrześcijańskiej ważne jest stwierdzenie, że Bóg jest obecny i działa w naszym życiu przez Ducha Świętego – Moc, która nie przymusza. Pozwalając się prowadzić Duchowi, oglądając piękno łaski w osobach powołanych odbija się światłość, dzięki której może odkrywać swoją tożsamość. „O cudzie! Oto stoję pełen szacunku dla siebie samego czci i bojaźni jakby przed Tobą samym tak onieśmielony, że nie wiem nawet, co czynić, gdzie usiąść, dokąd się udać, gdzie pozwolić spocząć członkom tego ciała, które należy do Ciebie, do jakich użyć je czynów i dzieł, bo przecież są boskie” (VC 20). Wierność Duchowi Świętemu prowadzi do odkrycia i gorliwego przeżywania swego życia konsekrowanego. Właściwie każda osoba będąca pod wpływem Ducha Świętego „żyje według Ducha i dąży do tego, czego chce Duch".


Trzeba, więc pozwolić się prowadzić Duchowi Świętemu ku wciąż odnowionemu odkrywaniu Boga i Jego Słowa, ku żarliwej miłości do Niego i ludzi. Chodzi o położenie nacisku na duchowość w najgłębszym tego słowa znaczeniu, jako życie według Ducha. Życie konsekrowane potrzebuje nowego zrywu duchowego, który w konkrecie życia pomoże odkryć sens nowej, szczególnej konsekracji.

 

W Duchu Świętym jak w strumieniu


Winniśmy, zatem być zanurzeni w Duchu Świętym jak w strumieniu. Osoby zakonne często spragnieni, niespokojni, żyjący jakby w ciemnościach mają Go pić, aby byli „napojeni jednym Duchem” (1Kor 12,13). Dlatego tak ważne są słowa Apokalipsy: „Przyjdź” (Ap 22,20). To Jemu zawdzięczamy natchnienia. Są to modlitewne porywy, wezwanie do wyrzeczeń. Duch Święty jest tym, który chce zasilić i umocnić nasze relacje z Bogiem. Duch Święty przychodzi, aby dawać nam zdolność do świadczenia o Chrystusie, ale też, aby wyposażyć nas darem potrzebnym do naszej modlitwy. Dlatego św. Paweł Apostoł powie: „Gdy bowiem nie umiemy się modlić sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami” (Rz 8,26).


Duch Święty zaprasza nas byśmy rzeczywiście Jezusa naśladowali w różnych okolicznościach Jego żywota, ale przede wszystkim wzywa, aby naśladować Chrystusa w Jego rozmodleniu. W istocie Duch Święty ukazany jest zwłaszcza w nauczaniu św. Pawła, jako sprawca chrześcijańskiej modlitwy. To On wzbudza potrzebę i wolę Chrystusowego nakazu „czuwajcie i módlcie się”, zwłaszcza w chwilach pokusy, bo „Duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe” Nad tym właśnie czuwajcie z całą usilnością (...). (Mt 26,41). Echo tego wezwania słychać w słowach z listu do Efezjan: „Przy każdej sposobności módlcie się w Duchu!”.


Duch Święty nie tylko wzbudza w nas modlitwę, ale on sam się w nas modli. Osoby konsekrowane zostają zaproszone, aby wejść do jedności Ojca i Syna przez konsekrację w Duchu. On porusza wnętrze człowieka przez udzielanie miłości. Ta udzielana- rozlewana- wzbudza zapał modlitwy. Modlitwa była na ustach apostołów w dniu Pięćdziesiątnicy gdy „głosili wielkie dzieła Boże” (por. Rz 10,45-47). To samo wydarzyło się w domu setnika Korneliusza: słuchając słów Piotra, obecni otrzymali „dar Ducha Świętego i wielbili Boga”. Stworzeni jesteśmy do kontaktu z drugim człowiekiem, a także potrzebujemy spotkania, kontaktu z Bogiem. Ten kontakt zapewnia Duch Święty. On, Duch, rodzi w nas modlitwę. On w nas woła i my Mu odpowiadamy- a wołanie staje się jednością.


Duch Święty wzbogaca nasze życie wewnętrzne, zwraca nowe spojrzenie na Oblicze Pana, zamieszkuje w nas i przenika czyniąc osoby konsekrowane coraz pełniej przyjaciółmi Pana. Aby więc w pełni naśladować Chrystusa na drodze rozwoju powołania, realizującego się w nas przez Ducha Świętego, człowiek musi zająć określoną postawę. Przede wszystkim musi mieć świadomość obecności Ducha Świętego w Nim samym. A to może się dziać jedynie przez modlitwę. Następnie musi przyjąć postawę słuchania Jego głosu. Dziękujmy więc nieustannie za ten niezgłębiony Dar Ducha św., bo życie w Duchu wzbogaca człowieczeństwo, duchowe potrzeby i nieustannie je rozwija.

 

sM. Laureta Kobylińska