Kiedy mija zima serca? O adwentowym kołataniu
Kiedy mija zima serca? O adwentowym kołataniu

„Oto On! Oto nadchodzi” (Pnp 2,8) - Adwent to czas oczekiwania. „Oto już minęła zima” (Pnp 2, 11-12). Kiedy decyduję się na wyjście z siebie, na powstanie z swojego myślenia, aby w prawdzie i w pokorze spotkać się z swoim Panem, wtedy zima serca mija. Wtedy daje Bóg  szansę, aby podejść bardzo blisko, aby rozpalić ciepłem Jego miłości ludzkie małe serce.


Poznaj Tego, który nadchodzi – kołatanie to prośba o otwarcie


„Oto On! Oto nadchodzi” (Pnp 2,8) - Adwent to czas oczekiwania. Czas radosnego oczekiwania na przyjście „Miłości”. Czas w którym serce z tęsknotą czeka na przyjście swego Zbawiciela. Pragnie  przyjść do naszych serc, naszych rodzin, naszych wspólnot. Po co? Aby tam pozostać, aby być z nami... Chcę z nami być w  codzienności naszego życia. On tego pragnie! A jakie są Twoje pragnienia, czego Twoje serce pragnie...? Jezus mówi dziś do Ciebie: „Oto stoję u drzwi i kołacze....” Kołatanie to prośba o otwarcie. Czy otworzysz Mu? Możesz zaszklić swoje serce, możesz być zimny/a jak lód... Możesz... nie musisz...


Poznaj to, z czym przychodzi – usłyszeć sercem co Bóg mówi


Zbawiciel, Ognisko Milości, przychodzi na świat. Na nowo rozpala płomień miłości w naszym życiu, ogień w naszych sercach, abyśmy mogli nieść  dalej iskry kruszące chłód i zimno światowości. Adwent jest czasem oczekiwania na w pełni objawiającą się „Miłość”. Jezus przychodzi na świat, aby nam ją dać. Bóg zapewnia nas: „Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość Moja nigdy nie odstąpi od ciebie” (Iz 54, 10). Bóg mówi o bezgranicznej miłości do człowieka. Co jednak słyszymy - Ty i ja? Bóg z miłości do Ciebie, chce przyjść na  świat! Chce po raz kolejny się narodzić. Takie niby proste, a jak trudno usłyszeć sercem, że to się dzieje…


Poznaj zaproszenie – powstanie jest konieczne


„Powstań przyjaciółka ma, piękna ma i pójdź!” (Pnp 2,13). Ten, który nadchodzi, kieruje do ciebie to zaproszenie.  On mówi ci: „Powstań, wyjdź Mi na spotkanie, jesteś Moją przyjaciółką/Moim przyjacielem, z którym/ą pragnę się spotkać. A ja? Jaką Mu daje odpowiedź? Czy powstanę, czy ruszę w drogę prawdziwego oczekiwania? Nieraz może to być trudne, nieraz moje serce może być zimne, obojętne, zagubione w zabieganiu codzienności. Ale tak nie musi być... To się może zmienić. Czy jednak chcę zmienić? Nie własną siłą, ale siłą tego, który jest samą Miłością.



Poznaj, jak na nie odpowiedzieć – zima mija


„Oto już minęła zima, (…) na  ziemi już widać kwiaty” (Pnp 2, 11-12). Kiedy decyduję się na wyjście z siebie, na powstanie z swojego myślenia, aby w prawdzie i w pokorze spotkać się z swoim Panem, wtedy zima serca mija. Wtedy daje Bóg  szansę, aby podejść bardzo blisko, aby rozpalić ciepłem Jego miłości ludzkie małe serce. Wtedy na ziemi ludzkiego życia zakwitną kwiaty jedności i bliskości z Panem, który się tam na nowo rodzi. Wtedy przeżywa się Adwent.


Poznaj Tę, która cię poprowadzi – niepokalane dłonie trzymają nasze serca


Jest jedna, która nam w tym pomaga. Ta, która w naszym życiu świeci jak zorza, która pokazuje jak w pełni realizować zaproszenie Boga, jak otworzyć, gdy Kołatający się zbliża. Ona jest tą, która wyszła Mu na spotkanie, z radykalną gotowością, z niezmienną wiernością, radośnie oczekując w miłości – prosto, zwyczajnie… Maryja w swoich niepokalanych dłoniach trzyma nasze serca, aby je złączyć z Chrystusem. Ciekawe, czy słowa o jedności ludzkiego serca z Bożym jeszcze nas poruszają, czy uznamy je za zbyt wzniosłe, odrealnione, nieżyciowe… Co więc uznajemy za życiowe? Maryja pomaga nam przygotować nasze serca na przyjęcie życia - narodziny Jej Syna.



s.now. Agnieszka Rosołowska
s.now. Katarzyna Świecznik