Droga Krzyżowa
Droga Krzyżowa

Moja s. Leono

 

Skoro tylko wróciła S. Elżbieta pośpieszyłem do Jaszkowa, pragnąc się dowiedzieć o Waszym powodzeniu. Przywiezione wiadomości były dla mego serca wielce pocieszające, ale z drugiej strony też smutne bardzo. Mianowicie twoje trudne położenie z całego serca podzielam i wyrozumiewam. Wszelako mam w miłosierdziu Bożym i twojej wytrwałości błogą nadzieję, że po twardych próbach, doświadczeniach, raczy wam Pan Bóg zesłać tym większe potem pociechy i że przed progami waszymi znowu słoneczko zaświeci.

 

W gorących modłach naszych zawsze łączymy się z wami, a teraz w nadchodzącym dniu twego świętego patrona na twoją intencję ofiarujemy wspólnie Komunie święte i serdeczne modły, żeby ci Najśw. Panna, dobrotliwa Pani nasza uprosiła wszelkie łaski i dary Ducha Przenajświętszego ku przewodniczeniu siostrzyczkom twoim na ciężkiej drodze dźwigania krzyża za Zbawicielem. Bo jeśli staniesz się towarzyszką cierpienia Jego (chwały także towarzystwa dostąpisz). Tego ci życząc przesyłam ci w upominku obrazeczek i polecam cię moja siostro Leono oraz wszystkie siostrzyczki opiece Bożej i Najśw. Panny Pani naszej, a siebie waszym modłom, w których jak my o was codziennie, tak i wy o nas zawsze pamiętajcie.

                                                                                                                

                                                                                                                                                                                                       E. Bojanowski
(4.4.1867)