Do Lasek z dobrem i po dobro
Do Lasek z dobrem i po dobro

Każdy lubi być obdarowywany, otrzymać prezent, trochę uwagi czy uśmiech. Tego uczymy się przez całe życie, a najlepszym sposobem nauki jest praktyka.


Aby wprowadzić słowo w czyn, dzieci z grupy  „Motylki ” wraz z opiekunkami: s.M. Różą Olszewską, Anią Kulik, Eweliną Piechut i s.M. Lidią Białkowską, 7 grudnia 2017 r. pojechały do Ośrodka Szkolno-wychowawczego dla dzieci niewidomych im. Róży Czackiej w Laskach. Każde dziecko podarowało zakupiony  prezent, własnoręcznie upieczone pierniczki oraz dobroć, radość i uśmiech. Dzieci mogły zobaczyć ( i jednocześnie docenić, że sami widzą), że ich rówieśnicy, którzy niedowidzą, nie widzą lub są niepełnosprawni, tak samo jak one - choć inaczej - uczą się bawią, czytają,  piszą, pięknie śpiewają. Wzajemnie obdarowywali się wierszykami, piosenkami, nauką tańca i zabawą. Pomimo długiej podróży (dwoma autobusami ZTM) „Motylki” dzielnie znosiły czasokres i częste niewygody. Trzeba też dostrzec, że wszystko co człowiek czyni, a szczególnie trudności i nowości, które go spotykają, kształtują ludzki charakter. Obie grupy dzieci okazywały wiele radości, bo odkrycie, że tak niewiele trzeba żeby komuś zrobić miłą niespodziankę, poruszyło ich serca.

Z pewnością to doświadczenie zostanie mocno w pamięci dzieci, sióstr i pań, bo jak powiedział Mark Twain: „żal wystarczy sam sobie, ale aby osiągnąć prawdziwą radość, trzeba ją z kimś podzielić”. Tej radości doświadczyły „Motylki” i z pewnością poniosą ją dalej za przykładem św. Mikołaja.

sM. Lidia Białkowska