„Pełni Ducha i posłani ..."
„Pełni Ducha i posłani ...

W Ochronce  im. Edmunda Bojanowskiego na Woli, podobnie jak cały Kościół, obchodziliśmy  tydzień misyjny (21 października - 27 października br.). Każdego dnia staraliśmy się wspólnie z dziećmi poznawać życie i charakter pracy misjonarzy na wszystkich kontynentach ze szczególnym uwzględnieniem Sióstr Służebniczek NMP pracujących w Kamerunie a szczególnie w Kombou.

 

 


W poniedziałek 22 października gościliśmy w przedszkolu o. Tadeusza – naszego kapelana, który spędził na misji w Rwandzie (Afryka) 35 lat. W sposób ciekawy i inspirujący do przemyśleń opowiadał dzieciom  na czym polega praca misjonarza. Wykorzystując fotografie i charakterystyczne dla kultury Afryki przedmioty wyjaśnił jak wygląda życie ludzi w Afryce, zwracał uwagę na to,  iż mimo panującej tam biedy Afryka jest kontynentem uśmiechu.

 

 


23 października w tygodniu misyjnym, dzieci, siostry i panie z przedszkola na Dobrogniewa, wybrały się do Salezjańskiego Muzeum misyjnego w W-wie na Ursynowie. Wolontariuszki  opowiadały nam o swoich przeżyciach i doświadczeniach w czasie pobytu na misjach w Peru i Zambii. Obejrzeliśmy ciekawe zdjęcia i prezentację, które pomogły nam wyobrazić sobie warunki, w których żyją biedne dzieci i ich rodziny. Mogliśmy także zobaczyć własnoręcznie zrobione przez dzieci z prostych przedmiotów np. korale z papieru czy torebki z folii. Wiele radości sprawiło nam przymierzanie ubrań z różnych krajów misyjnych. Wszyscy wyglądali kolorowo i radośnie. I tak właśnie jest. Pomimo trudnych warunków w jakich żyje wiele rodzin Afryki i innych krajów na różnych kontynentach, ich życie jest radosne i kolorowe.  Dlaczego? Dzięki misjonarzom, wolontariuszom, finansowym akcjom wspierającym różne dzieła oraz modlitwie, otwiera się dla nich BRAMA NADZIEI na lepsze jutro i na wieczność. Oglądając wystawę w Muzeum misyjnym widzieliśmy stroje i przedmioty związane z ich posługą oraz różne dary wdzięczności za okazaną im akceptację, uwagę, pomoc, miłość i przekazaną im wiarę w żywego Boga.

 

 

 


W środę 24 października, w przedszkolu, odbyło się spotkanie i koncert poświęcony naszym siostrom misjonarkom  pracującym  w Kamerunie a szczególnie w Kombou, a my, jako rodzice, mogliśmy mieć swój osobisty wkład w misje. Każda rodzina w środę rano przyniosła do przedszkola ciasto na tzw. loterię ciasteczkową. O godzinie 16.00 spotkaliśmy się w sali ze sceną, gdzie odbył się koncert międzynarodowego zespołu prezentującego muzykę afrykańską. W skład zespołu wchodził Australijczyk, Afrykańczyk i Polak (tata naszego przedszkolaka Basi). Panowie zagrali przepiękne, afrykańskie melodie wykorzystując przy tym egzotyczne instrumenty tj. balafon (cymbały zrobione z drewna) – najstarszy instrument melodyczny w Afryce, dun dury – bębenki,  dżimbe – bęben wyglądający jak duży kielich, a także tzw. gadający bęben.

 

 

 

 

Następnie, ojciec Tadeusz, który przez 35 lat był na misjach w Rwandzie opowiadał o swoim powołaniu, o misjach. Nauczył nasze dzieci afrykańskiego pozdrowienia „urukundo iteka” czyli „miłość zawsze i wszędzie”. Ojciec Tadeusz zorganizował krótki misyjny konkurs, w którym nagrodą główną były piękne afrykańskie batiki. Dowiedzieliśmy się również, że Afrykańczycy mają bardzo ciekawe, mądre powiedzenia. Jedno z nich brzmi „miarą człowieczeństwa jest jego serce”. Gościem naszego misyjnego spotkania była również siostra Wanda, ze zgromadzenia Sióstr Służebniczek NMP, która również była na misjach i mogła nam przybliżyć jak wyglądają misje.  Należy dodać, że cały czas, mogliśmy podziwiać prezentację slajdów pokazujących misyjną rzeczywistość.

 


Na zakończenie spotkania wspólnie, wszyscy odmówiliśmy dziesiątkę różańca w intencji misji, a potem udaliśmy się na loterię ciasteczkową. Każda rodzina mogła wylosować los pod którym ukryty był smakołyk w postaci wcześniej wspomnianych ciast, które wyglądały apetycznie i pysznie, co powodowało że buzie dzieci, ale i nasze, były radosne i zadowolone. Przy okazji loterii mogliśmy złożyć ofiarę, która będzie przeznaczona na pomoc misjom w Czadzie, a także zaopatrzyć się w obrazki z numerami konta, aby wspomóc dzieło misyjne w przyszłości. Tak jak życzył nam misjonarz – ojciec Tadeusz - należy sobie uświadomić, że ważne jest abyśmy  byli misjonarzami Miłości w naszej codzienności, a takie spotkania jak to w którym wzięliśmy udział, nam w tym pomagają.

 

 

WNIOSEK? Każdy z nas niezależnie gdzie jest, może zostać misjonarzem.
WARUNEK? Autentyczne życie oparte na miłości.
GRANICE? Granicą miłości jest miłość bez granic.

 

Żyjmy naszą wiarą tak, aby inni pytali nas o nią. Żyjmy Bogiem tak, aby nas o Niego pytali.

 

Mama Klary, p. Ania, s. Lidia