Cytaty - Modlitwa

Stoi przede mną na stoliku krzyż, stoi i biała figura Najświętszej Panny - do nich się ucieknę i w modlitwie będę szukał pociechy.
Dz. 13 V 1853


Codziennie zanosiłem do Boga modlitwy o ziszczenie tego zamiaru ku większej chwale Bożej.
Dz. 24 I 1855


(...) miejcie nadzieję w Bogu i nie opuszczajcie się w pobożnych modlitwach, by Duch Święty coraz bardziej rozjaśniał Wam świętą Wolę Bożą.

L. do Wilhelminy Berger 10.06.1868


Człowiek modlący się jest człowiekiem pragnienia.
Zbiór, cz. II


Modły tych dusz niewinnych wyprosiły pewnie tę łaskę u Boga.

Dz. 10 X 1859


Szukaj jedynej pociechy i opieki u stóp Najświętszej Panny jako Jej wierna służebniczka – a będziesz widziała zawsze nad sobą błogosławiącego Ci z nieba Jezusa

L do s. X


Poszedłem zanieść Bogu w ofierze moje zbolałe serce. Modliłem się gorąco, ale nie słowami, nie myślą, tylko naprężonym uczuciem całego serca.
Dz. 27 V 1853


Wiele tam [w Górce Duchownej] pociech doznałem u stóp Najświętszej Panny Pocieszenia.
Dz. 30 I 1869


Modliłem się już nie słowami i myślą, tylko samym sercem i pełnością ducha.
Dz. 30 VIII 1854


Spóźniwszy się z wyjściem, nie byłem w kościele, a tak mi było potrzeba odetchnąć przed Bogiem! Pomodliłem się w domu.
Dz. 4 VII 1857

 

Po Mszy św. długo jeszcze zostałem na modlitwie w kaplicy.
Dz. 27 V 1853


Czując się nieco słabym i z powodu wzma¬gającego się wichru, nie poszedłem na nie¬szpory. Obróciłem ten czas na domową modlitwę i przepisanie Litanii o Męce Pańskiej.
Dz. 9 IV1854


W drodze do kościoła, jadąc na wielkie nabożeństwo, spotykam posłańca konnego od sióstr, abym przybywał, bo nie wiedzą, co począć. Ogród zabrany, szczyt u stajen we wodę runął! Przerażony tą wiadomością, pojechałem do kościoła. Pomodliwszy się gorąco podczas Mszy św., widziałem się potem z ks. Szułczyńskim.”
Dz. 20 VIII 1854

 

Przekonałem się, jak to przyzwyczajenie do nawiedzania kościoła staje się potrzebą wewnętrzną i każde opuszczenie rodzi jakiś niesmak i stępia ochotę do wykonywania codziennych zatrudnień.
Dz. 23 II.1854


Mogę się modlić i nawiedzać dwa razy dziennie wystawiony Najświętszy Sakrament i czerpać zasilenie z podniesionym duchem wobec ciągle widomej Tajemnicy Ołtarza.
Dz. 27 V 1853


Zanosiłem modły do Boga, aby odbytym ich rekolekcjom i naszym ku chwale Bożej roz¬poczętym usiłowaniom pobłogosławić najmiłosierniej raczył.
Dz. 25 III 1855


Najprzykrzej mi było, że musiałem dzisiejszą Komunię św. opuścić.
Dz. 2 XI .1856


Deszcz nie dozwolił mi być w kościele, toteż cały dzień jałowo mi przeszedł.
Dz. 25 IX 1854


Abyśmy się wzajemnie i wspólnie modlili o błogosławieństwo dla naszego przedsięwzięcia, bez którego nic się nie uda.
Dz. 14.07.1857


To pewne, że ustawiczne modły do Najświętszej Panny, są waszą najdzielniejszą bronią we wszelkiej przygodzie.

L. do s. Leony Jankiewicz, 27.01.1866

 

Włożyłem obowiązek [modlitwy], aby uprosić wstrzemięźliwość w obmowie, a szanowanie dobrej sławy cudzej. Daj Boże, aby to się stało na prawdziwe pomnożeni e Twojej chwały świętej!

Dz. 6.03.1854

 

Proś tylko Boga i Najświętszej Pannie się polecaj, a twoje szczere pragnienia wysłucha i ziści.

L. do Jadwigi Głowacz, 24.01.1859

 

Powiedziałem jej otwarcie, (...) byle tylko umiała uprosić sobie tyle łaski od Boga, ile do tych obowiązków potrzeba.

Dz. 24.07.1855

 

Prosiłem Boga gorąco przy wieczornych mo¬dłach, aby to wszystko ku dobremu obró¬cić raczył, a moje zmartwienie przyjął najmiłosierniej, jako drobna ofiarę za grzechy moje.

Dz. 3.07.1857

 

Wieczorem do modlitw moich zwyczajnych dodałem serdeczne modły dziękczynne za dzień tak szczęśliwie spędzony, w którym mi Bóg tyle miłosierdzia i swej Opatrzności okazał.

Dz. 19.04.1853


Na klęczkach dziękowałem Bogu za tę niespodziewaną pociechę i wyraźną, a niczym przez nas nie zasłużoną łaskę!

Dz. 7.06.1855

 

Wytrwaj tę walkę, zwycięż za łaską Bożą nacierające na ciebie pokusy, a po wewnętrznej burzy ujrzysz w duszy i sercu stateczną pogodę, która przyświecać Ci będzie już na tej ziemi jako zwiastunka przyszłej, niebieskiej jasności i wesela wiekuistego.

L. do s. Filomeny Gruszki 29.08.1867


Po Mszy św. długo jeszcze zostałem na modlitwie w kaplicy.

Dz., 27 V 1853